

Dawno temu żył w Irlandii chłopak, który nazywał się Jamie Freel. Ciężko pracował, aby utrzymać siebie i matkę. Ludzie mówili, że niedaleko jego domu, w ruinach starego zamku, żyją skrzaty. W Halloween widziano tam światło i sylwetki małych ludzi oraz słyszano dźwięki wesołej muzyki. Ciekawski Jamie postanowił to sprawdzić i jednego roku wybrał się tam w Halloween. Skrzaty od razu go rozpoznały i zaprosiły do wspólnej zabawy. Na koniec przywódca skrzatów zaproponował mu, aby udał się z nimi do Dublina porwać panienkę. No cóż, skrzaty niestety znane są z tego, że czasami porywają panienki. Żądny przygód Jamie postanowił do nich dołączyć. Na każdego ze skrzatów oraz Jamiego czekał już wierzchowiec. Unieśli się na nich w powietrze i przelecieli nad wieloma miastami Irlandii. Gdy mijali jakieś miasto, wszystkie skrzaty po kolei wykrzykiwały jego nazwę. Gdy wracali z porwaną śpiącą panienką, znów jeden po drugim powtarzał nazwę miasta. Co zrobił Jamie, aby uratować panienkę? To już musicie dowiedzieć się sami.
Aby zatrzymać monetę Leprechauna, zapiszcie na mapie rozwiązanie poniższego zadania.
Jamie i skrzaty w drodze do Dublina przelecieli nad dwudziestoma miastami i miasteczkami. Każdy ze skrzatów tylko jeden raz wykrzyknął nazwę miejscowości, kiedy nad nią przelatywał. Ile było skrzatów, jeżeli Jamie usłyszał nazwę miejscowości aż 2000 razy, dopóki nie wrócili do jego wsi?