

U podnóża gór Galnee żył kiedyś pewien garbaty biedak Lusmore. A jego garb był tak wielki, że gdy siedział, to opierał podbródek na kolanach. Choć był bardzo miłym człowiekiem, ludzie ze wsi unikali go ze względu na jego wygląd. Pewnego wieczoru, wracając z miasta Cahir, przechodził koło starej fosy Knockgrafton. Postanowił tam odpocząć. Nagle usłyszał wspaniałą muzykę – śpiew wielu głosów, które brzmiały jak jeden. Głosy śpiewały: poniedziałek, wtorek, poniedziałek, wtorek, poniedziałek, wtorek. Po chwili ciszy znów zabrzmiała ta sama pieśń. Lusmore zdał sobie sprawę, że pieśń dochodzi z fosy. Kolejny raz ta sama pieśń – to już było męczące, więc gdy głosy zamilkły, on kontynuował melodię dodając nowe słowa. Nagle porwał go wielki wir i Lusmore znalazł się wśród skrzatów. Bo to one śpiewały tą pieśń. Były szczęśliwe, że Lusmore ją udoskonalił, więc traktowały go z wielkimi honorami. Z wdzięczności zabrały mu garb z jego pleców. Opowieść o tym jak Lusmore stracił swój garb rozniosła się po Irlandii. Niejaki Jack Madden też chciał w ten sposób pozbyć się swojego garbu. Niestety nie był tak miłym człowiekiem jak Lusmore. Przez swoją niecierpliwość i nie zważając na melodię, w złym momencie wtrącił się ze swoim tekstem. Rozzłościł tym skrzaty i za karę dołożyły mu jeszcze stary garb Lusmore.
Jak to w poszukiwaniu skarbów bywa, musicie liczyć na szczęście. Aby zatrzymać monetę Leprechauna odgadnijcie jakimi słowami Lusmore urozmaicił piosenkę skrzatów. Na mapie wpiszcie literę, pod którą zapisana jest właściwa odpowiedź.
A) i środa, i czwartek
B) i cały tydzień
C) i także środa